Sandomierz
strona główna
plan Sandomierza
przewodnik
po Sandomierzu

miejsce na link
do Twojej reklamy
praktyczny informator
Sandomierz noclegi
hotele, motele
kwatery prywatne
agroturystyka
pensjonaty
schroniska
noclegi okolice Sandomierza
gastronomia
restauracje
kafejki, kawiarnie
puby, kluby
pizzerie
zwiedzanie Sandomierza
zabytki
Sandomierza
przewodnicy po Sandomierzu
wycieczka szkolna do Sandomierza
wycieczka do Sandomierza dla dorosłych
ceny biletów wstępu
rejs statkiem po Wiśle
camping
trasy rowerowe
okolice Sandomierza
Baranów Sandomierski
zabytki w okolicy Sandomierza
Sandomierz w sieci
nasi partnerzy
wesele w Sandomierzu
szkolenia w Sandomierzu
Hotel w Sandomierzu
o nas
kontakt
 
 
Untitled Document
Więcej pytań niż odpowiedzi
Ile jeszcze tajemnic kryje kościół świętego Jakuba w Sandomierzu?

W podziemnych kryptach zgromadzono szczątki - relikwie dominikanów z 1260 roku.

"Złotemi głoskami w końcu napisane: w Sandomierzu dnia tego 49 męczenników, drgnęli bracia, słuchając słów wieszczych. Patrzy przeor Sadok do księgi, widzi przestrogę Bożą, uspokaja braci, zachęca do męczeństwa. Chwila przygotowania do śmierci. A poza kościołem słychać już dzikie wycia mongołów, wpadają. Za chwilę kościół posiadał 49 świętych". Wydarzenia te rozegrały się w kościele św. Jakuba w Sandomierzu 746 lat temu. Z rąk Tatarów wówczas zginęli dominikanie. Pomimo upływu tak ogromnego czasu zachowały się szczątki zakonników noszące ślady męczeńskiej śmierci.
"Kościół pod tytułem Świętego Jakuba, należy do najstarożytniejszych świątyń sandomierskich, które w tem mieście w całości do naszych czasów przetrwały. Jego mury mchem porosłe i jakby ziemię zapadłe, noszą na sobie piętno blisko ośmiu wieków i są po dziś dzień niemymi świadkami przelanej niegdyś niewinnej krwi męczenników, która w ich obrębach potokami płynęła. Na sam widok tej katakumbowej świątyni, dusza nasza doznaje jakiegoś nieokreślonego wzruszenia, przejmującego aż do głębi całą naszą istotę". To słowa księdza Melchiora Bulińskiego monografisty sandomierskiego z XIX wieku. Już wtedy świątynia swoim niepowtarzalnym charakterem oddziaływała na ludzkie umysły. Ile tajemnic kryje jeszcze kościół św. Jakuba? Tego nie wiadomo. Archeolodzy i badacze historii co rusz starają się znaleźć odpowiedzi na różnego rodzaju nurtujące pytania.

Kto wybudował?
Nie jest jednoznacznie rozstrzygnięta kwestia dokładnych okoliczności powstania kościoła oraz. Według Jana Długosza historyka polskiego żyjącego w XV wieku, jest nią księżna Adelajda, córka Kazimierza Sprawiedliwego. Długosz uważał, że księżna kościół świętego Jakuba i klasztor ufundowała dominikanom w 1200 roku. Ciało "sponsorki" jedenaście lat później spoczęło w świątyni. W kościele znajduje się płyta nagrobna prawdopodobnie z końca czternastego lub piętnastego wieku. Jest to dowód, że księżna Adelajda spoczęła w kościele, za wybudowanie którego wcześniej zapłaciła. Czy rzeczywiście księżna Adelajda ufundowała dominikanom świątynie i zabudowania klasztorne? Prawdopodobnie Adelajda była fundatorką, ale pierwszego kościoła św. Jakuba zanim do niego przybyli zakonnicy. W 1200 roku księżna raczej dla dominikanów nie mogła ufundować świątyni, bowiem sam zakon został zatwierdzony przez papieża Honoriusza III w 1216 roku. Trudno więc dać wiarę temu, że Adelajda wystawia kościół zgromadzeniu, które formalnie jeszcze nie istnieje. Historyk Jan Długosz w swojej kronice "Liber Beneficiorum" twierdzi dodatkowo, że fundatorem może być też Iwo Odrowąż biskup krakowski. Historycy nie podzielają zdania Długosza i uważają, że prawdopodobnie nie chodzi o księżnę Adelajdę córkę Kazimierza Sprawiedliwego tylko o zmarłą być może w 1311 roku Adelajdę, córkę kujawskiego księcia Kazimierza Kondratowica.
Pierwszy kościół został być może wzniesiony między 1150 rokiem a 1175 jako votum po powrocie księcia Henryka Sandomierskiego z Ziemi Świętej. Dominikanie otrzymali kościół od biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, który sprowadził tutaj zakonników.

Niespotykane wezwanie
Kolejną nie do końca wyjaśnioną sprawą jest tytuł kościoła. Według dokumentów erekcyjnych powstanie klasztoru miało miejsce w 1226 roku. Sandomierski klasztor był drugim po Krakowie klasztorem dominikańskim w Polsce. Czy wezwanie św. Jakuba nadali kościołowi zakonnicy? Prawdopodobnie według praktyki stosowanej przez zakonników nazwa została przejęta z pierwszej świątyni. Ksiądz Stanisław Makarewicz w swoim przewodniku podaje, że za wcześniejszym istnieniem tego tytułu przemawia pewna popularność tego imienia wśród urzędników sandomierskich. Ksiądz Makarewicz podaje, że w 1198 roku z dokumentów znany jest "Jacobus comes sandomiriensis", a około 1227 roku namiestnikiem księcia Leszka Białego był w Sandomierzu również Jakub. W ówczesnym czasie tytuł św. Jakub był dość rzadki. Dla dominikanów nazwa ta nie była do końca obca, ponieważ w 1218 roku zakonnicy zamieszkują w Paryżu przy szpitalu św. Jakuba. Przez miejscową ludność zwani byli jakubinami. Święty Jakub Apostoł - patron misji, pielgrzymów i rycerzy-krzyżowców był dominikanom - szczególnie sandomierskim, bardzo bliski. Charakter sandomierskiego klasztoru był niewątpliwie misyjny. Chodziło tutaj o plany chrystianizacji terenów pogańskich. Właśnie tereny ziemi sandomierskiej w ówczesnym czasie wyznaczały te granice. Kronikarze podają, że plemiona pogańskie (Tatarzy) napadali głównie od strony Wisły, a charakter kościoła jest przecież bardziej obronny.

Zbiorowe mogiły
Następną ciekawostką jest odkrycie zbiorowych grobów dominikańskich. Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych prowadzono przy kościele św. Jakuba badania wykopaliskowe. Wtedy to odkryto zbiorowe groby ze szkieletami ludzi, którzy padli ofiarą mordu prawdopodobnie w 1260 roku. Informacje te zostały potwierdzone śladami jakie nosiły szczątki. Były to uszkodzenia kości bronią tzw. sieczną i grotami strzał. Naukowcy stwierdzili, że groty należały do Tatarów. Według tradycji zakonnicy pochowani zostali w trzech mogiłach. Badacze na podstawie znalezionych przedmiotów i obrażeń potwierdzają zdarzenia jakie miały miejsce 2 lutego 1260 roku, czyli męczeńską śmierć dominikanów z rąk tatarskich. Okryte szkielety nosiły, jak określa Makarewicz - ślady odcięcia potylicy, liczne nacięcia czaszek mieczem, ślady nacięć na kościach, ślady po uderzeniu grotami lub wprost tkwiące groty w kręgach. Tradycja związana z rzezią braci dominikanów ma zupełne potwierdzenie w badaniach naukowych. Do niedawna kości stanowiły atrakcję dla wycieczek i zostały wystawione w gablocie pod chórem. Widać było wyraźne ślady zadane mieczem. Dominikanie po powrocie zrobili ze szczątkami porządek.

Dominikanie sprowadzeni do Sandomierza w 1226 roku zostali usunięci z klasztoru w 1864 roku na mocy ukazu carskiego. Przez ten czas świątynia była kościołem rektoralnym. Dopiero na początku czerwca 2001 roku po 137 latach nieobecności zakonnicy powrócili. Na początek w zabudowaniach klasztornych zamieszkał jeden dominikanin, potem dołączył do niego drugi.
-Męczennicy sandomierscy są przykładem świętości klasztoru św. Jakuba. Jako ich współbracia, którzy przyszliśmy po nich kilka wieków, chcieliśmy oddać im należną cześć. Na początek zlikwidowaliśmy gablotę, w której leżały kości ze śladami męczeńskiej śmierci. Nie są to szczątki do oglądania, są to relikwie męczenników. Kości ułożyliśmy w kryptach w pobliżu płyt nagrobnych, część umieściliśmy w urnach chcąc tym samym wskazać na relikwie, a nie na atrakcję turystyczną - opowiada ojciec Tytus Piłat dominikanin z sandomierskiego zgromadzenia.
-Czym jest dla dominikanów kościół św. Jakuba? - pytamy zakonnika. - W historii zawsze trzeba akcentować coś takiego jak powrót do korzeni. Dla nas dominikanów są to pierwsze korzenie zakonu, który się rozwijał i ma na tym terenie jakąś szczególną tradycję modlitwy i pracy duszpasterskiej. Dla nas dominikanów kościół św. Jakuba jest powrotem do korzeni, gdzie nasi współbracia głoszenie Słowa Bożego przypieczętowali życiem. Relikwie dominikanów z 1260 roku nie są przedmiotami do oglądania. Relikwie są wyrazem ludzkiego świadectwa. Dlaczego kult relikwii? Dlatego, że za relikwiami kryją się żywi ludzie, którzy w zasadzie żyją nieustannie.

   
Kości, czaszki - to relikwie a nie atrakcja turystyczna.
 
Kościół św. Jakuba skrywa wiele tajemnic...

 
     
   
Wyjście z niewielkich krypt.

 
Ojciec Tytus Piłat dominikanin: -W historii zawsze trzeba akcentować coś takiego jak powrót do korzeni. Dla nas dominikanów kościół św. Jakuba to pierwsze korzenie zakonu, który się rozwijał i ma na tym terenie jakąś szczególną tradycję modlitwy i pracy duszpasterskiej...
   
           
   
W portalu znajduje się prawdopodobnie podobizna księżnej Adelajdy. Czy rzeczywiście jej?
       

Sandomierz
Zadzwoń do nas...
Sandomierski Portal
Turystyczny
Sandomierz


Informacja, szczegóły
oferty oraz zamawianie
przewodnika i wycieczki

tel/fax +48 15 8325462 mob: 889 900 602

Sandomierz

galeria Sandomierz
Zadzwoń do nas...
Sandomierski Portal
Turystyczny
Sandomierz


Informacja, szczegóły
oferty oraz zamawianie
przewodnika i wycieczki

tel/fax +48 15 8325462 mob: 889 900 602

Linkuj na Fb

Sandomierz
Wszystkie prawa zastrzeżone dla e-sandomierz.pl © 2005-2018 || biuro@e-sandomierz.plWykonanie projekt06.net grafika, reklama, www